|
Co nowego w akwarium
Fotki akwarium są dostępne po kliknięciu w menu po prawej stronie.
Skrypt pozwala na oglądanie galerii od dowolnego zdjęcia, jak również na przesuwanie się
pomiędzy nimi. Zamiast klikać, można wykorzystać klawisze N - naprzód i P - powrót.
Dla lepszej orientacji fotki są podzielone na miesiące, w jakich były robione.
PAŹDZIERNIK 2009
25 października dołożyłem ok. dziesięciu sztuk malutkich pyszczaków saulosi coral. Niestety, większe zjadły mniejsze.
Szczególnie przodowały w tym yellow'ki. Teraz zostało 5 sztuk. Dodatkowo odeszły po jednej sztuce maingano i
perlmutt. Reszta rośnie jak na drożdżach.
5 października wpuściłem rybki do baniaka. 29 malutkich rybek, szczegóły tutaj.
Mimo takiej ilości mało je widać. Ale jak urosną, to będzie widok. Pewnie wyjdzie do tego czasu dymorfizm płciowy ryb. I być może
będą się gryzły, aż do jakiegoś zejścia jednego z samców. Cóż, tak bywa, widziałem u kolegi, od którego wziąłem ryby, takie akcje.
WRZESIEŃ 2009
Kompletna rewolucja. Nie ma w baniaku ryb - poszły w dobre ręce. Nie ma w baniku roślin - odeszły w niepamięć.
Nie ma w baniaku bazaltowego żwirku - odszedł na śmietnik historii.
Leży sobie 52 kg piasku (oczywiście pod nim leży sobie grzecznie styropianowa płyta, 2cm dalmatyńczyka). I jest już
skałka - wapień drążony, jakieś 7 kg. Pięknie podziurawiony. Woda się kręci. Widno się zrobiło mocno, w porównaniu
do czasów, kiedy ściana i i dno były tego samego - jak u Forda - koloru czarnego. Zresztą sami popatrzcie, bo
.
A przy okazji parę uwag, informacji o tym, co się przydarzyło w trakcie. Otóż po rozłożeniu i wyczyszczeniu instalacji
złożyłem całość, jak kiedyś. A tu cieknie z kubełka. Nie tak, żeby się lało, po prostu pokapywało leciutko. Zachodzę
w głowę, co jest grane i nic mi nie wychodzi. Dzięki akwaryście z Poznania - dzięki
Cristall - ustaliłem, że należy wymienić zawór aquastop, bo to gdzieś tam się sączyło. Tyle, że nie lecialo po głowicy,
ale przez nią, a woda wyciekała tak, jakby lało się pod główną uszczelką. Po zmianie zaworu aquastop nie cieknie.
Dodatkowo przyciąłem węże, tak, aby ich nadmiar nie naciskał na zawór aquastop, tak zasugerował serwisant w Poznaniu.
I chyba to było przyczyną tego wycieku po latach. Dodatkowo, aby rury dopływowa/odpływowa nie naciskały na zawory,
po prostu skróciłem je, aby były akurat, bez zbędnych kawałków.
Woda się kręci, rozpoczyna się dojrzewanie akwarium. Testy paskowe JBL pokazują pH ok. 7,2. Byś może będę musiał dodać
sody oczyszczonej do akwarium, aby podnieść ten parametr. Azotany jakieś 25, azotyny malutko, jakieś 0,5.
Twardość KH ok. 6, GH ok. 10, pewnie będzie rosła, w kubełku leży ok. 4 kg grysu
koralowego frakcji 20 mm. Jakieś 2 kg leży na piasku w baniaku.
Baniak czeka na pyszczaki. Ale o tym niebawem.
***
Za kilka dni pojadę po ryby. A wcześniej trzeba zrobić zakupy, co by pyski miały co jeść.
Kupiłem już mrożonki - groszek zielony i krewetki. W trakcie jest zakup pokarmów Tropicala - Spirulina Forte i Malawi.
Oznacza to, że pyszczaki będą dostawać pokarmy w płatkach, a do tego shrimp-mix, z przewagą groszku, bo to dla Mbuna,
zielonojadów ;-) Kolega, od którego będą ryby daje im oprócz tego wyżej Tetrę Rubin, celem wybarwienia. Pewnie też im to kupię.
Lata 2006 - 2008
W tym okresie posiadałem zupełnie odmienny od obecnego biotop. Były neonki, dyskowce, bocje, roślinki i bazalt na dnie.
Ale to już historia, można ją obejrzeć na fotgrafiach w menu po prawej stronie.
|
|